Festiwal w Opolu w latach 90

Już po wszystkim. Tydzień temu zakończył się kolejny i jakże udany festiwal w Opolu. Będzie o czym dyskutować przed rozdaniem świadectw rozprawiać na plotkarskich portalach. Tak to już bywa, że z każdym rokiem opinie starych dziadów i starych bab, których dzieciństwo mijało w latach 80 i latach 90 są coraz bardziej mniej niż zero. „Za moich czasów to były festiwale w Opolu” 😉 Jak prezentowało się Opole w latach 90, co pozostało w pamięci, co było tematem rozmów?

 

Noc z Renatą
Właśnie, dlaczego wszyscy kojarzą tę piosenkę z disco polo, klimatami Samoobrony? Mało kto chyba pamięta, że to piosenka stricte kabaretowa, z tekstem Agnieszki Osieckiej. I jakby tego było mało, to w roku 1990 zdobyła nagrodę w Opolu. Ale mimo wszystko oglądając dziś obrazki z tamtego festiwalu widzimy ten klimat PRL łamane na III RP. Taka prawdziwa esencja okresu transformacji.

 

Daj mi wreszcie święty spokój
Czyli wygrana zespołu Universe, który tak naprawdę przez prawie dwie dekady funkcjonował z sukcesami poza medialnym obiegiem. Zespół notował dość dobre wyniki sprzedaży swoich wydawnictw, wygrywał w Opolu ale trudno było go znajdować w oficjalnym obiegu, szczególnie w latach 90.
słuchamy – zespół juniwers;)

 

1994 i rockowy boom
Hey, Wilki, Kult i Edyta Bartosiewicz czyli prawdziwa mieszanka rockowego grania na festiwalu w Opolu. To był zwiastun tego co niebawem zaczęło się dziać na polskim rynku fonograficznym. Kult i Wilki wiadomo, już znane firmy. Hey będący wtedy najważniejszą polską grupą rockową, a do tego Edyta Bartosiewicz, która właśnie wydawała płytę Sen. Oprócz tego, to na tym festiwalu w debiutach wygrywa Justyna Steczkowska.

 

Ciąg dalszy rockowych klimatów
Rok 1995 to Rock Opole, a na scenie T.Love z Prymitywem, Voo Voo, Armia, a nawet Świetliki. Dziś taki zestaw chyba byłby niemożliwy do posłuchania w amfiteatrze. Wtedy po raz pierwszy światu objawiła się Agnieszka Chylińska z zespołem czyli O.N.A. (ale klawiszowiec Wojciech Horny musiał mieć gumę do żucia – od 2:10)

O dziwo dzień po tym koncercie przypadało rozdanie świadectw i zamiast skupiać się na akademii szkolnej gadaliśmy właśnie o tym co poprzedniego wieczoru oglądaliśmy w TV.

 

Punkowa Matura Kukiza
Ile było oburzenia na wykonanie przez Piersi piosenki Klenczona Matura. Rok 1996 i koncert poświęcony Klenczonowi. A tam Kukiz i Piersi z własną interpretacją piosenki Matura. Dziś racej przeszłoby to bez echa, a wtedy mówiło się i pisało na ten temat wiele. Skoro już jesteśmy w klimatach politycznych, to z uwagi na pewne wulgaryzmy nie dopuszczono do festiwalu Liroya. Był przegląd przebojów całego roku, niestety Scyzoryk, według pewnych gremiów, nie nadawał się na salony;)

Zielono Mi
To było naprawdę coś świetnego. Koncert składający się z piosenek z tekstami Agnieszki Osieckiej. Koncepcja, pomysł, wykonanie na szóstkę. Mimo, że człowiek słuchał wtedy trochę innej muzyki, siedział w klimatach rodem z MTV czy VIVA plus polski pop rock, to jednak znakomicie oglądało się właśnie ten koncert. Cytując stronę festiwalową: „Ku pamięci Agnieszki Osieckiej przygotowano koncert „Zielono Mi” koncert z piosenkami Agnieszki Osieckiej przygotowała i prowadziła Magda Umer. Pomagała jej córka poetki, Agata Passent. Na scenie pojawili się przede wszystkim zaprzyjaźnieni z Osiecką artyści, m.in.: Maryla Rodowicz, Krystyna Janda, Grzegorz Turnau, Edyta Geppert, Zbigniew Zamachowski. Wszyscy siedzieli za stołem. Scena tonęła w zieleni. Udział zieleni, a właściwie zieleniny, był nie tylko metaforyczny. Artyści śpiewali i raz po raz rzucali widzom coś zielonego – kapustę, kalarepę, garść liści.”

To jest już koniec, nie ma już nic…
od roku 1998 musiał się chyba zacząć jakiś zjazd festiwalu. Wtedy to stwierdzono, że tylko dens ma sens. Wtedy to zaczęto zapraszać coraz to dziwniejszych artystów. Wszystko zmierzało w kierunku superjedynek, zaczynało się na maksa audiotele, a kilka lat później już szalał internet. Publiczność festiwalu opolskiego również zaczynała się zmieniać, raczej nie byłaby dziś w stanie przyjąć choćby koncertu Zielono Mi czy też bloku typu Rock Opole.

Tak to pamiętam, tak było według mnie. Ale każdy ma inne wspomnienia, każdy coś innego zapamiętał dlatego śmiało dzielcie się swoimi wspomnieniami z festiwalu w Opolu z lat 90, a i nawet z lat 80