KOC czyli Dyskoteka Szarego Człowieka

Taki ze mnie Maxi Kaz… jeden z tych „przypadkowych” hitów. Oczywiście wszystko ma tutaj swój początek, środek i koniec. Zacząć należy od tego, że nadszedł kres programu dowodzonego przez Wojciecha Manna i Krzystofa Maternę. Za Chwilę Dalszy Ciąg Programu znikał z anteny. W jego miejsce powołano do życia KOC czyli Komiczny Odcinek Cykliczny. Kto dorastał w latach 90 ten doskonale wie że „Mieszko Mieszko, mój koleżko”. Panowie Szczęśniak i Wasowski nie mogli dać plamy, mimo iż wtedy nie miałem pojęcia jaki mieli wpływ na program Manna i Materny. Byli po prostu panami z ZDCP i z ciekawością czekało się na kolejne punkty programu.

 

Początkowy rebus, dość wykręcone skecze, postać poety czy też polski superbohater w postaci Człowieka Muchy. Czekało się na ten program, w pierwszym okresie był emitowany w sobotnie popołudnia. Ale nie mam zamiaru cytować czy wklejać link z youtube odnośnie skeczu z wódką, rebusu z Beverly Kills jak i oglądania meczu piłkarskiego z komentarzem Szpakowskiego, gdzie ten siedział obok na fotelu. Kto widział ten pamięta, kto nie widział znajdzie online.

 

Każdy program rozrywkowy musi posiadać piosenkę i to nie byle jaką ale profesjonalną produkcję. Tak było w KOC-u, stworzona została Dyskoteka Szarego Człowieka, w skrócie DySzCz. I tutaj właśnie skupiłem swoją uwagę, bo wydano dwie płyty z piosenkami DySzCz. Pierwsza sprzedała się znakomicie, wszystko za sprawą Maxi Kaza. Druga nie była już takim sukcesem ale zawierała znakomite Erodisco czy też Doręczyciel Uwodziciel. Jednak płyty zawierały więcej hiciorów, które niestety nie były promowane, a szkoda. Dlatego celem przypomnienia przygotowałem zestawieniu kilku świetnych kawałków prosto z Dyskoteki Szarego Człowieka

 

NIE TAK, NIE TAK, NIE TAK

Muzyka, tekst, znakomicie zrealizowany teledysk i cytując klasyka „truskawka na torcie” czyli solowy popis Andrzeja Butruka. I oczywiście prawdy które dzisiaj powinny być cytowane na tysiącach demotów, tablicach fejsbukowych typu: „w życiu często bywa tak, raz do przodu, a raz wspak”… czyli do-do-dobrze…do-do-dobrze

 

 

NAJWIĘCEJ SMAKU JEST W POLSKIM CHŁOPAKU

Wszystko znakomicie, wszystko perfekcyjnie, mnie od zawsze zadziwia gra na keybordzie, tutaj opanowana akurat do perfekcji.

 

 

ŚWIĘTA W GÓRACH

Każdy ma swoje „Last Christmas” i to jest „nasza” odpowiedź na zalew zachodniej muzyki pop. I wałkowanie co roku tych samych piosenek.

 

 

ODDAM

Jeżeli jesteś facetem, który szuka czegoś innego na przeprosiny dla „swojej pani” to nie wydawaj bez sensu kasy na kwiaty albo jakieś inne bombonierki. Jeżeli nie wiesz jaka piosenka na pierwszy taniec weselny będzie idealna, to przesłuchaj „Oddam”. Gwarancja sukcesu

 

 

KIEDY PADA ŚNIEG

Czy kiedykolwiek ktoś popełnił piosenkę dla stróża, dozorcy? A wszyscy wiemy jak ciężko się odśnieża śnieg, szczególnie mroźną nocą. To że pada śnieg, te dzwoneczki, to tylko i wyłącznie kamuflaż aby oddać hołd ludziom pracy, stróżom, dozorcom czy też cieciom. Od tego odśnieżania stróż może i zmęczony ale nie ma żadnych słabych punktów w sferze wizualnej jak i muzycznej.
Możemy mieć pewność że po niżu zawsze idzie wyż, widzimy „wygibasy” pana Andrzeja Butruka oraz po odsłuchaniu zadajemy sobie pytanie – dlaczego rzadko kiedy ta piosenka jest „puszczana w eter”, szczególnie kiedy jest zimno, śnieżnie czy bożonarodzeniowo?

 

 

KSIĄŻE CIEMNOŚCI, UMYJ MI NOGI

Nie znalazłem klipa i ubolewam, bo pamiętam go jak przez mgłę. Ale co tam. Warstwa tekstowa i muzyczna idealnie wpasowująca się nie tylko w polskiego klasyka czyli zespół KAT ale również w gigantów światowej sceny muzycznej lat 80. Zespół Strashny Dwór nagrał naprawdę znakomity kawałek: koty, tekst, szarpanie gitary, po prostu super.

 

 

ROLNICZE TECHNO

Zanim pojawił się kawałek „Jazda Jazda Jazda” od Bezeli, otrzymaliśmy ponad dekadę wcześniej pierwszą piosenkę techno. Tak właśnie wygląda historia techno w Polsce. Rolnicze Techno od zespołu Pożegnanie z Bronią. Prawdziwe polskie techno

 

 

LUBIĘ LATEM

Prawdziwy przebój lata. Od tej piosenki od razu robi się wakacyjnie, nawet w środku mroźnej zimy. Jak dla mnie to zdecydowanie numer jeden jeżeli mowa o wszystkich piosenkach z kolekcji Dyskoteka Szarego Człowieka. I oczywiście Andrzej Butruk, z tym swoim głosem i dykcją. Rewelacja, żadnych słabych punktów, piosenka idealna 😀 Nic tylko słuchać i czekać na wakacje