Najlepsze prezenty z okazji dnia dziecka – zabawki z lat 90

Kompletnie nie mam pojęcia jakie prezenty serwuje się dzisiaj dzieciom w wieku szkolnym. Za pasem dzień dziecka, chwilę wcześniej zakończyły się komunie święte. Okazji do obdarowania dzieciaków jest wiele. Jak to było w „dawnych czasach”, na jakie prezenty, zabawki liczyło się w latach 90? Które zabawki cieszyły się sporym powodzeniem w tamtej dekadzie? Jest kilka „ikon”, o których słyszał każdy kto spędził dzieciństwo w latach 90

 

Tamagotchi czyli elektroniczne szaleństwo prosto z Japonii. Alternatywa dla wszystkich tych którzy marzyli o własnym zwierzątku. Nieodłączona zabawka wszystkich dziewczynek w latach 90, płeć męska jeżeli posiadała Tamagotchi to raczej użytkowała z dala od innych, w ukryciu. Zastanawiał mnie fenomen tej zabawki, a może po prostu kiedy zaczęło się szaleństwo na Tamagotchi to już byłem „za stary”.

 

Jojo czyli kółeczko na sznurku, które przez pewien czas robiło furorę w naszym kraju. Każdy posiadacz liczył, że bez problemów będzie wykonywał niezliczone tricki. Niestety nielicznym się udało wejść na wyższy poziom, częściej sprzęt się plątał w linkach i po zabawie. Jojo było przeznaczone dla dzieci z wysokim pokładem cierpliwości.

 

Gniotek czyli zabawka terapeutyczna…w latach 90 nie znano pojęcia ADHD więc zabawka nie tylko służyła do gniecenia, formowania. Można było z nim trenować rzuty. Obecnie można jej używać w sytuacjach kryzysowych, kiedy czujemy, że zbliża się wielki wybuch.

 

Kolorowa sprężynka czyli zabawka do użytkowania na schodach i mierzenia się z rekordem pewnego Amerykanina. Wystarczyło sprężynkę wprawić w ruch na najwyższym stopniu schodów i liczyć, że pokona ich jak najwięcej. Niestety wszystkich w tej konkurencji zakasował Ace Ventura. Kto jednak znajdzie gdzie swoją sprężynkę to niech ogląda i wzoruje się na mistrzu

Łapka przylepa czyli doskonała zabawka dla wszystkich którym marzyło się pobrudzić ściany czy też sufit w domu. Wystarczyło taką łapkę skierować na biały sufit po czym następował problem z odklejeniem. Po odklejeniu takiej łapki najlepiej było być cicho.

 

Tetris czyli zafunduj sobie tysiąc gierek w jednym urządzeniu. Przy Tetrisie można było spędzać długie godziny, walcząc o kolejne rekordy. Lata 90 to prawdziwy zalew urządzeń tego typu, dostępne w niezliczonych wariacjach. Od „jednego Tetrisa”, po magiczne urządzenia typu „9999 in 1”. Można było również spotkać wersje rozszerzone czyli oprócz gry Tetris sprzęt oferował popularnego węża.

 

Laser czyli końcówka lat 90. To wyjątkowy prezent dla dziecka, dzięki niemu można było „zabłysnąć” w szkole. Laserkiem po plecach nauczycieli albo zabawa w kinie czyli laserem po ekranie. Stare, dobre dziecinne „dowcipy”;)