Teleturnieje z lat 90

Koło fortuny powraca. Oczywiście współczesna obsada prowadzących to już zupełnie inna bajka, a i to nie miejsce by komentować teleturniej, który ponownie wystartuje jesienią. Warto zająć się czymś zupełnie innym czyli po prostu teleturniejami z lat 90. Wiele z nich do dziś przywołuje wspomnienia, co wnioskuję choćby po komentarzach na profilu Facebook WITAJCIE W LATACH 90, gdzie kilka krótkich notek spotkało się z ciepłym przyjęciem. Ruszamy zatem w podróż do lat 90, dziś na tapecie teleturnieje z lat 90, te najbardziej znane, z kilkoma bombami;)

 

Koło Fortuny czyli wielki świat, wielka rozrywka w TVP2. Ten przepiękny Polonez do wygrania, ten dźwięk wykręcenia kołem pola BANKRUT. W późniejszych latach do wygrania BMW o wartości 38 000 zł :).

Po latach prowadzący program Wojciech Pijanowski przyznał, że koło fortuny było przytwierdzone do felgi z malucha. Do tego problemy techniczne choćby z prawidłowym zapalaniem pól gdzie były ukryte literki i cała masa innych problemów. Takie były czasy.
Fenomen programu polegał przede wszystkim na nagrodach jakie można było wygrać. Żaden inny program na początku lat 90 nie był tak szczodry w obdarowywaniu graczy.

 

Jeden z Dziesięciu czyli jesienią na ekranach TVP2 zagości edycja numer 100 tego właśnie teleturnieju. Program wystartował w 1994 i nawet Familiada nie może pochwalić się tak długim stażem. Wszyscy znają Jeden z Dziesięciu i tylko dziw bierze, że w dobie konkretnego skretynienia programów telewizyjnych, nadal utrzymuje się w ramówce.

 

Piraci czyli „Kogo witam, kogo goszczę”. Program oparty na grze w statki, program interaktywny, to był prawdziwy hit. Można było ugrać tzw. rafandynkę, można było ugrać kubek. Praktyczne to jeden z pionierskich teleturniejów w polskiej telewizji. Gracze dzwonili, wszystko odbywało się na żywo. Kiedy program został przeniesiony na antenę TVP Polonia mogli w nim brać udział również osoby z zagranicy.
Fragmencik z internetu:

 

Familiada czyli punkt obowiązkowy po sobotnich i niedzielnych obiadkach u babci czy cioci. Program gości na ekranach TVP2 od roku 1994 i świetnie się trzyma. Prowadzący stał się postacią kultową, a dokładniej jego dowcipy. I czy właściwie ktoś to dzisiaj jeszcze ogląda? O ile jako powiew nowości i z uwagi na małą ofertę programową w latach 90, teleturniej cieszył się sporą popularnością to dziś ciekawe jak prezentuje się lista widzów. Zawsze nurtowało mnie jaką muzyczkę puszczano osobom czekającym na swój udział w finale? Może jakaś setlista?
Jako ciekawostkę należy odnotować to, że początkowo prowadzącym miał być Paweł Wawrzecki, jednak reżyser widowiska postawił na swoim i doprowadził do tego, że program prowadzi Karol Strasburger.
Czyli dziś to Suchy Karol, w roku 1996 była to tzw. anegdotka…

 

To właściwie te najważniejsze teleturniej, najbardziej popularne, pozostające do dziś na antenie, powracające do TV czy po prostu zawsze ciepło wspominane. Za jakiś czas ponownie wejdziemy w świat polskich teleturniejów z lat 90. Na zakończenie coś z lokalnej TV czyli hicior nad hiciory