Wypożyczalnie kaset wideo

Lata 80te to rozwój magnetowidów, nie tylko w krajach zachodnich, również w Polsce. Wtedy aby zdobyć namiastkę kina w domu, należało posiadać kosztowne dewizy albo rodzinę zagranicą. Na własne „videło” trzeba było czekać do lat 90tych, tama przerwana, nasz kraj zalany odtwarzaczami, magnetowidami. Skąd jednak brać filmy? Karta do wypożyczalni kaset video to podstawa w tamtych czasach.

Wypożyczalnia VHS w każdym miejscu
Wypożyczalnie kaset video zalały nasze miasta. Sam jak sobie przypominam, na osiedlu liczącym około 10.000 mieszkańców znajdowało się 7 takich przybytków. Jedna w blaszaku, kolejna w piwnicy bloku, następna w pawilonie handlowym, jeszcze inna w domu prywatnym. Większość z nich otwierała przybytki dla klientów dopiero w okolicach 15-16 godziny. Właściciele po prostu w godzinach przedpołudniowych zajmowali się inną, „poważną;)” pracą.

Czy można się zapisać?
To były elitarne miejsca. Pierwsza fala, rzucenie się ludzi po kasety, spowodowało że w niektórych wypożyczalniach trzeba było czekać na zapisy, po prostu „nie brali wszystkich jak leci”. Dodatkowo przy zapisywaniu się obowiązywało wpisowe, coś około 5.000 zł. Oczywiście żeby należeć do wypożyczalni trzeba było zaciągnąć rodzica z dowodem osobistym i w niektórych nie istniała możliwość samodzielnego wypożyczenia filmu.

Wyszukiwarka filmów czyli estetyczny katalog albo kartki psu wyszarpane…
Wypożyczalnie można było podzielić na dwa rodzaje. Takie w których były wystawione kasety z numerkami. Jeżeli wisiała karteczka z numerkiem to znaczy, że film był na stanie. Ulubiona zabawa dzieciaków w takim miejscu to naturalnie zamiana karteczek, wkładanie ich pod tytuły najbardziej chodliwe. Drugi rodzaj to oczywiście katalogi które zawierały całą wideotekę. Niektóre katalogi to była wtedy klasa światowa. Zdjęcie okładki filmu, opis, lista aktorów. Inne z kolei prezentowały się ohydnie, kartki z tytułami filmów i to wszystko. Trzeba było zdać się na wyobraźnie i do tytułu dorobić sobie akcję. Ale to że coś się wybrało to nie oznaczało, że film jest do wypożyczenia. Trzeba było podejść, podać numer filmu i zaczynało się szukanie, nie zawsze zakończone sukcesem.
Właściwie to wypożyczalnie z wystawianymi pudełkami były miejscem wycieczek dzieciarni po szkole. Ot tak sobie pooglądać, poczytać o czym są konkretne filmy.


VOD czyli kasety na zamówienie
Przypominam sobie równie, że był czas kiedy można było skorzystać z VOD VHS. Dokładniej to był sobie pan który chodził z dużą torbą sportową gdzie miał kasety oraz katalog z filmami. Zamawiało się po prostu konkretne filmy i w umówiony dzień była realizowana dostawa. Jednak ten model biznesowy nie bardzo się sprawdził. Kilka miesięcy wystarczyło by przegrał z punktami stacjonarnymi. A może po prostu miał filmy nie do końca legalne.

Ile to wszystko kosztowało?
Wypożyczenie filmu na początku lat 90tych to coś około 5000-6000 zł (czyli 50 groszy). Były oczywiście systemy kar kiedy przetrzymało się film, tutaj już nie mam pojęcia jak kształtował się cennik płatności. Nieprzewinięta kaseta to kolejna nagana i płacenie. Wypożyczalnie posiadały oczywiście urządzenia do przewijania kaset, a piszę o tym z jednego powodu. Była jedna wypożyczalnia z takim magikiem, który gdy włożył kasetę do takiego urządzenia potrafił zawyrokować, że pożyczyło się komuś film. Do dzisiaj nie wiem jak to możliwe ale kto go tam wie.

Kolejki po hity
Co lepsze kąski były wyrywane przez klientów dlatego w zeszycie w kratkę tworzyło się komitety kolejkowe. Różne były okresy oczekiwania ale przykładowo na film Psy 2 – Ostatnia Krew (po premierze) trzeba było czekać około 10 dni. Jednak warto było czekać, niecierpliwie odliczać do dnia zero.

Pirackie VHS oraz dystrybutorzy
Filmy na VHS z wypożyczalni były poprzedzone reklamami czy trailerami. Dystrybutorzy tym sposobem promowali swoje inne tytuły. A kto dystrybuował filmy? Na pewno ITI czy też Elgaz (historia firmy Elgaz z lat 90tych to opcja na kolejny wpis).
Jednak okazało się, że pomocą służyli również panowie z hal targowych, bazarków. Wystarczyło wpaść i otrzymać nie tylko hity z wypożyczalni ale również przeboje kinowe, oczywiście w takiej wersji że mało co było widać.

Obraz z kasety VHS? Proszę bardzo;)