Zapomniane zespoły, zapomniane przeboje lat 90

Było ale się skończyło…jeden, dwa przeboje, jakaś płyta i koniec. Czegoś zabrakło, coś nie wypaliło, ktoś się z kimś pokłócił albo po prostu mieliśmy do czynienia z projektami „na chwilę”, bo akurat muzycy mieli przerwę w działalności swoich macierzystych zespołów. O niektórych kompletnie się zapomniało, o innych czasami gdzieś się wspomni, na pewno ich piosenek zbyt często nie emituje się w rozgłośniach radiowych czy stacjach telewizyjnych

 

Gdzie Cikwiaty
Zespół rockowy założony na początku lat 90, który swój największy przebój nagrał pod koniec dekady. Piosenka „Blisko nam do siebie” cieszyła się popularnością jednak okazało się, że to za mało na dłuższe zaistnienie na polskiej scenie. A początki grupy były naprawdę ciekawe, wygrana w Marlboro Rock In gwarantowało kontrakt płytowy z PolyGram Polska czyli czołowym wydawcą w latach 90.

 

The Days
Zespół ze Szczecina, który nagrał jedną płytę – Mr Right. The Days mogli liczyć na sporą pomoc wytwórni płytowej, grali jaki support na gigantycznej (jak na owe czasy) trasie koncertowej zespołu Hey, do tego promocja w mediach. Nie przełożyło się to na sukces. Wokalistą zespołu był Grzegorz Porowski, niedługo później śpiewający w zespole Rotary, a ostatnio w zespole Loka.

 

Albert Rosenfield
Supergrupa, stworzona raczej z chęci stworzenia czegoś czego muzycy ją zasilający nie mogli zrobić w macierzystych formacjach. Skład ciekawy: Titus czyli Acid Drinkers, Posejdon czyli Closterkeler i Virgin. A założycielami byli bracia Chrzanowscy: Jacek grający w Hey i Marek grający w Wilkach. Do tego zestawu doszedł jeszcze Wojciech Kuzyk, nagrywający m.in. z Urszulą czy Kasią Kowalską

 

Hopsa
Zespół jednej płyty i jednego przeboju, „Serce”. Powstał w okresie kiedy zespół Wilki odpoczywał i dlatego Marek Chrzanowski i Mikis Ciupas postanowili zrobić coś innego. Do składu dołaczył na perkusji Piotr Pawłowski czyli Posejdon (Virgin, Closterkeler) oraz na wokalu Danuta Kichta.

http://w295.wrzuta.pl/audio/2McRmMmgiwM/hopsa_-_serce

 

Sto% Bawełny
Końcówka lat 90 to premiera piosenki „Szmata”. Zespół niejako pod skrzydłami Zbigniewa Hołdysa, a ich płytę „Szmata” realizował Adam Toczko. Była to ciekawa propozycja muzyczna w tamtym okresie ale z czasem wszystko się rozpłynęło. Warto posłuchać, warto zapamiętać